|
|
Przeróżne przypadki z życia zwariowanego ośrodka wypoczynkowego
Blog > Komentarze do wpisu
Niech żyje BAL!Witam po długiej przerwie! Wielki Zakładowy Bal Sylwestrowo-Noworoczny W tym roku Sylwester wypada wyjątkowo 31 grudnia w piątek, więc melanż będzie dość krótki, ale za to intensywny. Proponowany rozkład jazdy: 31.12.2010 – od rana przyjazd grup zorganizowanych, pojedynczych gości, i wszystkich, którzy chcą zabalować u nas tego dnia. Zakwaterowanie w przyznanych, lub zarezerwowanych kwaterach, szykowanie się do balu, ogólne pogaduchy. 19:00 – start imprezy!
Na wejście – obiadek – do wyboru: rosół z kluchami, krem z brokułów, schabowy z ziemniakami, pierś indyka na słodko z kopytkami, a do tego wszystkiego bukiet surówek. Pragnę nadmienić, że potrawy dostarcza nasza kuchnia, w której szefem jest, niedościgniony talent kulinarny, wirtuoz wśród kucharzy, znawca smaków, Pan Jacek Awiłło. Po sutym obiedzie do spalenia nadmiernych kalorii zagoni Was DJ „BoTo” prosto z miasta Olsztyna, który zagwarantuje nam zabawę przy muzyce Disco do białego rana. Repertuar z lat 70' - 80' sprawi, że nikt nie będzie podpierał ścian, bo ściany też będą tańczyć! Stroje z epoki mile widziane. W przerwach, między szaleństwem na parkiecie, będzie można czegoś się napić (połóweczka/parę) i zakąsić. Stoły będą trzeszczały od sałatek, wędzonek, śledzików, nóżek, tatara, ryb, i innych dobrodziejstw tego świata. Dla chętnych będzie zorganizowany kulig saniami, lub przejażdżka bryczką, w zależności od warunków pogodowych i śniegowych (zapisy przy rezerwacji Balu). Około godziny 23:00 podamy na wzmocnienie mięsiwa pieczone w sosach i bigos staropolski, żeby nabrać sił na przywitanie Nowego Roku. Nowy Rok przywitamy na skarpie nad jeziorem Święcajty, tradycyjnie o północy, pokazem sztucznych ogni i toastem wzniesionym za pomyślność Nowego Roku. Myślę, że sam Pan Prezes wygłosi orędzie i pożyczy szczęścia wszystkim zgromadzonym. Po okrzykach, życzeniach i ogólnej radości nadejdzie czas na powrót do szampańskiej zabawy. Gdy już zgłodniejecie z nadmiaru wrażeń, na stoły wjedzie żurek staropolski z kiełbasą i jajkiem. Zabawa będzie trwała do białego rana, albo ostatniego gościa. Następnego dnia, w sobotę, gdy wszyscy wyliżą rany po poprzedniej nocy, proponujemy śniadanko, po śniadanku, spacer, dla chętnych kulig saniami, lub przejażdżka bryczką, wyścigi na sankach (każdy na swoim sprzęcie), wyprawa na narty,lub na łyżwy (na swoim sprzęcie),albo nicnierobienie, a następnie obiad. Po obiedzie należy się poleżeć, a gdy już odpoczniecie rozpalimy ognisko na skarpie nad jeziorem, zjemy kiełbaski wypijemy coś na rozgrzewkę, pogadamy, pośmiejemy się. Kiedy już nie będziemy mogli wystać na mrozie, przeniesiemy się na salę, blisko kominka i tam przywitamy Nowy Rok w gronie znajomych i przyjaciół. W niedzielę wszyscy przebudzą się z tego snu i powrócą do swoich domów i szarej rzeczywistości, ale nie martwcie się, takie imprezy planujemy organizować co roku, na Naszym Zakładzie. Poniżej podaję cennik imprezy i sposób rezerwacji miejsc (trzeba się spieszyć, bo impreza ma charakter otwarty, a zakład nie jest z gumy). Impreza sylwestrowa – 170zł/osobę wyżywienie w sobotę – 35zł/osobę nocleg w zaprzyjaźnionym pensjonacie – 35zł -50zł /osobę/dobę, w zależności od standardu kulig – w zależności od liczby chętnych ok 20zł/osobę Wszelkie pytania kierujcie do mnie, czyli Lwa. Rezerwacja miejsc na niżej podany mail, w mailu zwrotnym podam numer konta, na jaki należy dokonać wpłaty zaliczki (50zł/os). mail: lew (maupa) roza.pl tel: 501059265 Pozdrawiam i zapraszam. Zakład czeka na wasz przyjazd! środa, 27 października 2010, nazakladzie
TrackBack
|
A z doświadczenia dodam, że od wtorku zaczną się biforki, a po niedzielnym oficjalnym zakończeniu zaczną się afterki i też potrwają pewnie do środy... ;-)